Kosić? Nie kosić?

Jak co roku – pojawia się ten sam problem: czy i jak często kosić trawę na osiedlu?  Na Zaspie zawsze są o to awantury. Na osiedlowej grupie na Facebooku dyskusja jest chwilami ostra. Z jednej strony zmiana klimatu, susza, a z drugiej chwasty i kleszcze – to główne argumenty.  
Moim osobistym zdaniem – są miejsca, gdzie trawa powinna być koszona, choć nie aż do samych korzeni, aby nie zostało ani ździebełko trawy. W poprzednich latach różnie to bywało, w wielu miejscach zostawało wręcz klepisko. Obserwując trawniki teraz – chyba jest trochę lepiej. Inna sprawa, że lato w tym roku raczej nas nie rozpieszcza. Dni do plażowania było ledwie kilka. 

Na Zaspie mieszka się bardzo dobrze, zieleń jest tu też dużym atutem. Inna bajka, że kiedyś na prawie każdym balkonie były skrzynki z kwiatami, teraz to już właściwie rzadkość. Dlaczego? Jesteśmy zabiegani? Czy przyzwyczajamy się do życia na pustyni? 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *